Wyprawka dla noworodka

źródło: unsplash.com photo by Amanda Jordan Fakt posiadania dwójki dzieci uprawnia mnie do pewnych przemyśleń. No dobra, nie uprawnia, ale myśleć mi nikt nie zabroni, dlatego chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi wyprawki dla noworodka, nic odkrywczego, ale nauczyłam się, że w pewnych kwestiach dobrze jest przypominać niektóre tematy. Być może są wśród Was mamy, albo przyszłe mamy (o tatusiach nie wspominam, bo … Continue reading Wyprawka dla noworodka

Emmaljunga – wózek nie do zajechania

Każda mama powie, że jedną z najważniejszych spraw przy kupnie wyprawki  dla dziecka jest wózek. Wybór jest ogromny, przedziały cenowe dowolne, możliwości nieograniczone, a producenci prześcigają się w patentach, których same często byśmy nie wymyśliły. Wózek to w końcu miejsce, w którym nasze dziecko może spędzić całkiem sporo czasu, zwłaszcza jeśli mama jest dość aktywną kobietą. Kiedy byłam w ciąży z Kuką nie miałam syndromu … Continue reading Emmaljunga – wózek nie do zajechania

O urządzaniu przestrzeni, czyli pierwsza długa historia

Zafiksowałam się ostatnio na urządzaniu wnętrz. To ostatnio trwa już jakieś pół roku, hmm w sumie to nawet więcej, bo od lutego. Wtedy zaczęłam szukać łóżka idealnego dla dwulatki, co by jej łóżeczko niemowlęce mogło posłużyć nienarodzonemu jeszcze wtedy bratu. Poszukiwania trwały ponad dwa miesiące i w końcu nabyłam łóżko Ikea minnen. Cudne. Ale ja nie o tym dzisiaj. Urządzanie pokoju dzieci trwa nadal, aczkolwiek … Continue reading O urządzaniu przestrzeni, czyli pierwsza długa historia

Wracam, czyli opanowałam dwoje dzieci

Nie było mnie dwa miesiące. Ponad dwa miesiące. Nie ukrywam, że trochę mi się nie chciało pisać, bo piękna, letnia pogoda sprzyjała raczej innym rozrywkom. Jednak główny powód mojej nieobecności ma w tej chwili 9 tygodni i właśnie poszedł spać.  Prawdę mówiąc miałam czas na pisanie. Pierwsze dwa, może trzy tygodnie musiałam ogarnąć trochę życie z dwójką dzieci, ale szczerze mówiąc z dwójką mam więcej … Continue reading Wracam, czyli opanowałam dwoje dzieci

Książki dla mojej córki

Mam taki niecny plan, by skompletować Małej oraz jej przyszłym, potencjalnym towarzyszom zabaw idealną (oczywiście moim zdaniem, ale z uwzględnieniem dziecięcych preferencji) półkę z książkami. Obecnie na liście znajduje się 30 pozycji, ale co jakiś czas dopisuję nowe, na szczęście nie ma ich znowu tak dużo.  Chcę Wam pokazać te tytuły, które są mniej znane, nowe na rynku, nie są klasyką, ale są zdecydowanie godne … Continue reading Książki dla mojej córki

Jak ona tego nie robi

źródło: unsplash.com/Catt Liu Kiedyś pisałam o tym, że lubię być zorganizowana. Bo lubię. Co nie znaczy, że jestem. Zawsze mam plan na dany tydzień, co trzeba zrobić, załatwić, kupić. Praca, blog, dom – kolejność przypadkowa. Nauczyłam się nie planować każdego dnia, bo z Kuką się tego nie da zrobić. Są dni kiedy jest grzeczna, ładnie się sama bawi, śpi w dzień dwie godziny i wieczorem … Continue reading Jak ona tego nie robi

Kilka słów o blogach rodzicielskich

Blog parentingowy to chyba najtrudniejszy blog, jaki można prowadzić. Z jednej strony mnóstwo pomysłów na teksty, a z czasem być może również korzyści finansowe i materialne (w postaci chociażby różnych gadżetów, już nie mówiąc o świetnych akcjach). Z drugiej ogromna krytyka, na którą takie blogi są narażone. Wrzucasz zdjęcia swojego dziecka do sieci – źle, karmisz piersią trzylatka – źle, nie karmisz piersią w ogóle … Continue reading Kilka słów o blogach rodzicielskich

Patent nie z tej ziemi, czyli jak umyć dziecku głowę

Ten tekst nijak nie pasuje do profilu bloga, ale traktuje o tak genialnym dla mnie odkryciu, że musiałam go napisać. Otóż Kuka urodziła się bardzo kudłata. Naprawdę czarne gęsty włosy to u noworodka znowu nie taka często spotykana część image’u.  A moje dziecko nie dość, że takie włosy miało od samego początku to jeszcze ani trochę jej się nie wytarły. Nic a nic.  I teraz … Continue reading Patent nie z tej ziemi, czyli jak umyć dziecku głowę

Obrazki dla maluchów

Jest taka seria książeczek dla dzieci „Obrazki dla maluchów”. Odkryłam ją zupełnie przez przypadek, gdy znajoma podarowała mi kilka z nich dla Kuki, bo jej dzieci już z nich wyrosły.  I zakochałam się. I Kuka też. Autorkami tej cudownej serii są Emilie Beaumont i Nathalie Belineau. Każda książeczka to osobny temat: Warzywa, Owoce, Ciało, Dzikie zwierzęta, Morze, Góry, Instrumenty, Las, Wieś itd. Łącznie w Polsce … Continue reading Obrazki dla maluchów

Wpadłam jak śliwka w kompot, czyli słów kilka o literaturze dziecięcej

Mam nową manię. Książki dla dzieci. Serio to nałóg. I to gorszy niż normalny książkoholizm, no bo wiecie, sobie mogę nie kupić, albo wybrać tańszego ebooka, pożyczyć z biblioteki albo od znajomych, ale dziecku odmówię?! Książki?! A w życiu! To nic, że Kuka jeszcze nie mówi. To nic, że na razie interesują ją obrazki (i tak jest nieźle, kilka miesięcy temu książki traktowała jako smaczną … Continue reading Wpadłam jak śliwka w kompot, czyli słów kilka o literaturze dziecięcej