Im mniej tym więcej – Joshua Becker

„Cokolwiek robimy, nie upierajmy się sztywno przy minimalizmie. Zbyt łatwo można popaść w doktrynerstwo, ale skupienie się na własnych celach uchroni nas przed tą pułapką”.* Joshua Becker to jeden z najbardziej znanych propagatorów idei minimalizmu, autor bloga Becoming Minimalist. Jednocześnie moim zdaniem, z najbardziej normalnym, zdroworozsądkowym podejściem do tej filozofii. Jest taki jak każdy z nas, ma rodzinę, żonę, dwoje dzieci. Nie stara się ograniczyć … Continue reading Im mniej tym więcej – Joshua Becker

Organizacja czasu z dzieckiem

Kiedy niespodziewanie babcia mówi, że weźmie Ci dziecko na chwilę (godzinę, dwie, pięć) do siebie – to większość mam, nawet tych najbardziej kochających tańczy z radości. I zamiast posadzić swoje cztery litery na kanapie i obejrzeć serial na Netfliksie, odpocząć, zrelaksować się, to taka mama wpada w tryb multitaskingu. Chce maksymalnie wykorzystać czas (bo nie wie, ile go ma) i zrobić jak najwięcej rzeczy. W … Continue reading Organizacja czasu z dzieckiem

POZNAJMY SIĘ #2

Mam 42 książki. I właśnie Kasiek padła na zawał. Serio, specjalnie policzyłam. Za to ebooków mam od groma. A jak będę chciała przeczytać książkę, której nie mam, to mam dwie wielkie prywatne biblioteki w postaci moich rodziców i moich cioć. Naprawdę nie ma sensu, żebym jeszcze ja dokładała trzecią taką wielką bibliotekę.   Pracowałam na stanowisku urzędniczym. Konkluzja – nigdy więcej pracy w urzędzie.   … Continue reading POZNAJMY SIĘ #2

Zerowaste – ja się do tego nie nadaję

Od kilku lat śledzę ideę zerowaste, czyli zero śmieci.  Często jest łączona z ideę minimalizmu i rzeczywiście można tutaj znaleźć wiele punktów wspólnych, jak choćby maksymalne wykorzystanie resztek jedzenia, tak aby nic nie wyrzucić. Jednak to co mnie fascynuje w ruchu zero waste to ich podstawowa zasada – jak najmniej śmieci. Czym jest zerowaste? Najprościej mówiąc to wyprodukowanie jak najmniejszej ilości śmieci. Rezygnacja z wszelkich … Continue reading Zerowaste – ja się do tego nie nadaję

Finałki #1

Czym są Finałki? Ano jak nazwa wskazuje podsumowaniem miesiąca, tylko z trochę podrasowaną nazwą. Co  w nich znajdziecie? Linki do tekstów, które pojawiły się na blogu plus rzeczy nieopisane różne od książek przez seriale, po zachwycające zdjęcie z instagrama albo cudowną poduszkę z Ikei. Generalnie  wszystko co zrobiłam w danym miesiącu ciekawego (moim zdaniem) lub nieciekawego, ale mi się podobało. Finałki będą pojawiać się zawsze … Continue reading Finałki #1

Wiosenne porządki – 5 książek, które pomogą Ci posprzątać dom

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Ta kalendarzowa, bo w powietrzu czuć ją już od kilkunastu dni, ale dla mnie znakiem nadejścia wiosny jest również to, że mam nieodpartą chęć sprzątania i porządkowania. Nosi mnie. Od jakiegoś czasu nie mogę usiedzieć w miejscu i ciągle kombinuję, co by tu przestawić, pozmieniać, poukładać. Najchętniej to bym salon urządziła na nowo, ale to niestety jeszcze nie ten moment.  … Continue reading Wiosenne porządki – 5 książek, które pomogą Ci posprzątać dom

Półka wstydu

Każdy  czytelnik ma półkę wstydu. Książki, których nie przeczytał, chociaż leżą już kilka lat. Jak kupował to miał ochotę. Ale potem jakoś mu przeszło. Jak wiecie półek nie mam, ale mam czytnik. I dzisiaj będzie o ebookach wstydu, czyli książkach, które mam już jakiś czas i ciągle czekają na swoją kolej. Z tym, że nie będą to byle jakie książki, bo same cegiełki, a czytanie … Continue reading Półka wstydu

Minimalizm kontra dziecko

Pisałam niedawno o wyprawce dla dziecka. Popełniłam nawet dwa teksty (1 i 2). Mówiłam, co moim zdaniem jest zbędne, co niezbędne, co można dokupić później, nad czym warto się zastanowić.  Kilka dni temu Kasia z bloga simplicite.pl podjęła temat posiadania dziecka w kontekście minimalizmu. Jedna z jej czytelniczek przedstawiła swoją historię przejścia z dziećmi w minimalizm i po przeczytaniu tego, nie ukrywam miałam wielkie oczy. … Continue reading Minimalizm kontra dziecko

Jak zyskać więcej czasu?

Na studiach miałam koleżankę. Dostała od swojego ówczesnego chłopaka na urodziny patelnię. Taką zwykłą, teflonową. Każda normalna kobieta by się oburzyła. Już widzę oczami wyobraźni te awantury, ciche dni i strzelanie focha. Bo jak to na urodziny taki prezent kuchenny. To nie biżuteria, książka, kino, ciuch fajny. Ale jak to w ogóle – że patelnia?! Ale nie. Ona się ucieszyła. Bo akurat potrzebowała porządnej patelni. … Continue reading Jak zyskać więcej czasu?