Minimalism: A Documentary About The Important Things

Trzy miesiące czekałam, aż na polskim Netflixie pojawi się film dokumentalny Minimalism: A Documentary About The Important Things. Bardzo chciałam go zobaczyć, bo jest to produkcja znanego duetu minimalistów – blogerów Joshuy Fieldsa Millburna i Ryana Nicodemusa, prowadzących bloga theminimalists.com. Prawie półtoragodzinny film pokazuje Joshuę i Ryana w trakcie trasy po Stanach Zjednoczonych promującej ich książkę. Spotykają się z ludźmi, opowiadają o tym jak sami … Continue reading Minimalism: A Documentary About The Important Things

Im mniej tym więcej – Joshua Becker

„Cokolwiek robimy, nie upierajmy się sztywno przy minimalizmie. Zbyt łatwo można popaść w doktrynerstwo, ale skupienie się na własnych celach uchroni nas przed tą pułapką”.* Joshua Becker to jeden z najbardziej znanych propagatorów idei minimalizmu, autor bloga Becoming Minimalist. Jednocześnie moim zdaniem, z najbardziej normalnym, zdroworozsądkowym podejściem do tej filozofii. Jest taki jak każdy z nas, ma rodzinę, żonę, dwoje dzieci. Nie stara się ograniczyć … Continue reading Im mniej tym więcej – Joshua Becker

KULTURALNIK #5

Wielki Tydzień to wyjątkowy czas. Czas zmian, czas porządków, czas przemyśleń. Dlatego dzisiaj będzie trochę krótszy, ale chcę wam przedstawić trzy książki, które teraz czytam, a które w takich zmianach mogą pomóc. Od kilku tygodni podczytuję „Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett. Jest to moje kolejne podejście do tej książki, nadal czyta mi się ją powoli, ale nie dlatego, że nudna czy męcząca (choć jednak … Continue reading KULTURALNIK #5

Zerowaste – ja się do tego nie nadaję

Od kilku lat śledzę ideę zerowaste, czyli zero śmieci.  Często jest łączona z ideę minimalizmu i rzeczywiście można tutaj znaleźć wiele punktów wspólnych, jak choćby maksymalne wykorzystanie resztek jedzenia, tak aby nic nie wyrzucić. Jednak to co mnie fascynuje w ruchu zero waste to ich podstawowa zasada – jak najmniej śmieci. Czym jest zerowaste? Najprościej mówiąc to wyprodukowanie jak najmniejszej ilości śmieci. Rezygnacja z wszelkich … Continue reading Zerowaste – ja się do tego nie nadaję

O tym jak się zakochałam

Są takie przedmioty w życiu kobiety, które poprawiają humor. Jedne z nas mają ich setki, innym wystarczą 2-3 egzemplarze. Ja mam ich cztery. Dwie służą mi na co dzień, dwie na specjalne okazje. Znajdziesz w nich plaster i gumę do żucia. Pilnik do paznokci i flek do buta. Szczotkę do włosów, puder, pluszowego smoka. A z bardziej oczywistych rzeczy portfel, klucze i komórkę. Torebka. Podręczny … Continue reading O tym jak się zakochałam

Krótki traktat o niekupowaniu

Wizyta u lekarza to rozrywka dla Matki Polki. Wiecie, wyszłam bez dzieci. A po drodze były sklepy. Dużo sklepów, dwie galerie handlowe, nieduże, ale zawsze to galerie. To nic, że znowu kupiłam mnóstwo rzeczy dla dzieci, a dla siebie tylko jedną. To i tak sukces. Ale w każdym razie wyszłam sobie samopas. I poniosło mnie do empiku. Rzadko tam bywam, nie lubię tego miejsca. Ale … Continue reading Krótki traktat o niekupowaniu

Mniej, czyli trzy lata minimalizmu

Kiedy ponad trzy lata temu byłam w ciąży postanowiłam gruntownie posprzątać dom. Minęło półtora roku od remontu i pierwszych książkowych pożegnań i jakoś tak mnie przystopowało z porządkami. Przy okazji remontu pozbyłam się trochę książek i tyle. Nawet przez chwilę nie postała w mojej głowie myśl, żeby może przejrzeć też inne rzeczy.  Lato 2013 – czytam „Lekcje Madame Chic” Jennifer L. Scott. Przerywam lekturę, żeby … Continue reading Mniej, czyli trzy lata minimalizmu

Minimalizm kontra dziecko

Pisałam niedawno o wyprawce dla dziecka. Popełniłam nawet dwa teksty (1 i 2). Mówiłam, co moim zdaniem jest zbędne, co niezbędne, co można dokupić później, nad czym warto się zastanowić.  Kilka dni temu Kasia z bloga simplicite.pl podjęła temat posiadania dziecka w kontekście minimalizmu. Jedna z jej czytelniczek przedstawiła swoją historię przejścia z dziećmi w minimalizm i po przeczytaniu tego, nie ukrywam miałam wielkie oczy. … Continue reading Minimalizm kontra dziecko

Mam taki regał

Mam taki regał z książkami. Każdy ma jakiś regał z książkami. Jedni mają pięć książek, inni pięćset. Ale każdy ma regał, na którym trzyma te ukochane tytuły. Te, do których wraca, z którymi się nie rozstaje, które głaska, wącha i przytula. Ja też mam takie książki. Nie jest ich dużo, ledwie sześćdziesiąt. Ale są dla mnie wyjątkowe. Co więcej są to jedyne książki, jakie mam … Continue reading Mam taki regał

Hygge – czym to się je?

Co to znaczy być szczęśliwym? Czy da się jednoznacznie określić pojęcie tego słowa? Przecież ilu ludzi na świecie tyle charakterów, tyle osobowości, i tyle pomysłów na bycie szczęśliwym. Ale jest taki kraj, w którym mieszkają ludzie uznawani na najszczęśliwszych na Ziemi. Nazywa się Dania. Po lekturze „Wszystko czerwone” Joanny Chmielewskiej zapragnęłam zwiedzić Danię. Miałam wtedy jakieś 12 lat i pragnienie to pozostało mi do dzisiaj. … Continue reading Hygge – czym to się je?