Pięć moich ulubionych seriali na HBO GO

Uwielbiam seriale! Prawie tak samo jak książki. Czasem nawet bardziej.  To przy nich się relaksuję, odpoczywam po całym dniu z dziećmi. To one są moją wymówką od sprzątania. Niestety nowych produkcji jest tyle, że w zalewie tych gorszych trudno wyłowić coś lepszego. Ale wiem, że na HBO mogę zawsze liczyć. A odkąd mam HBO GO mogę oglądać to co lubię, co wiem, że mnie nie … Continue reading Pięć moich ulubionych seriali na HBO GO

The Young Pope

O nowej produkcji HBO słyszałam chyba tyle samo dobrych, co złych opinii.  Wszyscy jednak zgodnie twierdzili, że jest to serial kontrowersyjny i wzbudzający wiele emocji, zwłaszcza negatywnych. Oglądam właśnie ostatni odcinek „The Young Pope” („Młody papież”) i jestem zdziwiona jak bardzo mi się ten serial podoba. Lenny Belardo został papieżem, Piusem XIII. Wszyscy obawiają się tego pontyfikatu. I słusznie. Pius XIII jest nietypowy papieżem. Jest … Continue reading The Young Pope

Easy – miłość to ciężka sprawa

Problemy dnia codziennego, te duże i małe, prywatne i zawodowe, ale wszystkie jakże przyziemne, tak w wielkim skrócie prezentuje się fabuła serialu „Easy” od Netflixa. Osiem odcinków to nowele, z których każda opowiada o innej osobie, czy też parze. Wszystko osnute wokół związków, ale łączące się ze wszystkim co bohaterowie robią w życiu.  Postacie znają się, niektóre pojawiają się nie tylko we własnych historiach, ale … Continue reading Easy – miłość to ciężka sprawa

The Crown

źródło: filmweb.pl Nie umiem pisać o serialach czy filmach. Łatwiej jest mi wypowiedzieć się o książce, niż komentować grę aktorów, pracę scenarzystów, fabułę. Czasem jednak zdarzy się produkcja, o której aż chce się pisać, dlatego dzisiaj chciałabym opowiedzieć o „The Crown”. „The Crown” to nowa produkcja Netflixa, który już niejednokrotnie udowodnił, że wie jak robić telewizję. Tym razem na warsztat poszedł temat niełatwy, kilkakrotnie już … Continue reading The Crown

Netflix rządzi, czyli oglądam

Zrezygnowałam z bieżącego oglądania seriali, ale nie zrezygnowałam z nich w ogóle. Po prostu jak mam ochotę i czas to siadam i oglądam sobie produkcję poleconą przez kogoś, najczęściej jest to Gosiarella, ale nie tylko ona dostępuje tego zaszczytu. Jedna zasada – musi być cały sezon, bo oglądam hurtem przez kilka dni, a potem mam przerwę czasem kilkudniową, a czasem kilkumiesięczną.  I tak ostatnio obejrzałam:  … Continue reading Netflix rządzi, czyli oglądam

Serialowy zawrót głowy, czyli co obejrzałam latem

Po wiosennym sezonie serialowym ogłosiłam rozstanie z większością oglądanych przeze mnie produkcji. Nie oznacza to jednak, że całkowicie rezygnuję  z seriali. Nie oglądam już nic na bieżąco. Za dużo sezonów, zbyt przekombinowane, zbyt nużące. Ale od czasu do czasu obejrzę sobie coś. Jak już będzie pełny sezon. Albo jeszcze lepiej wyprodukuje to Netflix. Albo BBC. „Narcos” – sezon 1 i 2Pablo Escobar, kolumbijski handlarz narkotykami … Continue reading Serialowy zawrót głowy, czyli co obejrzałam latem

4 najdziwniejsze seriale, jakie oglądałam

Scenarzyści i producenci prześcigają się w pomysłach na seriale, które zaskoczą widzów. I choć coraz trudniej wymyślić coś oryginalnego, to ciągle pojawiają się produkcje, które naprawdę powodują u odbiorców reakcję typu ‚wow’. Przynajmniej u niektórych widzów. Oto 4 najdziwniejsze seriale, jakie zdarzyło mi się oglądać, przy czym są one naprawdę dobrze zrobione i w większości warte obejrzenia. 1.    Fargo (szerzej o serialu tutaj) – pisałam … Continue reading 4 najdziwniejsze seriale, jakie oglądałam

Seriale? Nie dziękuję

unsplash.com/by Pablo GarciaSaldana No nie całkiem rezygnuję, ale dość mocno ograniczyłam i powiem jedno – nawet nie wiecie jakie to fajne, nie być niewolnikiem tytułu, który już dawno Cię znudził, a oglądasz z przyzwyczajenia, z sentymentu, z braku laku. Kiedy po dziesięciu minutach pierwszego odcinka piątego sezonu (jak to w ogóle brzmi) mojego ukochanego „Scandalu” uświadomiłam sobie, że kompletnie nie interesuje mnie co się dzieje … Continue reading Seriale? Nie dziękuję

The night manager, czyli Hiddleston na Bonda

źródło: filmweb.pl/ Serial na podstawie powieści Johna le Carrè o tym samym tytule to dla mnie zupełne zaskoczenie. Trafiłam na niego przez przypadek, a skusiły mnie trzy rzeczy: produkcja brytyjska, tylko 6 odcinków i przede wszystkim główne role Toma Hiddlestona i Hugh Laurie. Pierwszy odcinek mnie zaintrygował, a w drugim okazało się, że historia podąża w zupełnie innym kierunku niż się spodziewałam. Przez chwilę nawet … Continue reading The night manager, czyli Hiddleston na Bonda

And then there were none

Jeden z najbardziej znanych kryminałów królowej gatunku Agathy Christie, czyli „Dziesięciu Murzynków” doczekał się ekranizacji. Czekałam z zachwytem, zaczęłam oglądać z zachwytem, i choć momentami ten zachwyt opadał, to jednak Brytyjczycy potrafią robić telewizję. Zacznijmy od tego, że książka występuje pod trzema tytułami. Ja znam ją jako „Dziesięciu Murzynków” i taki tytuł widnieje na moim egzemplarzu książki, ale ma on ze dwadzieścia lat, a od … Continue reading And then there were none