Skandale – Penny Jordan

Pod wpływem impulsu nabyłam książkę Penny Jordan Skandale. Taka Dynastia tylko, że na papierze.  Chciałam poczytać coś innego niż zwykle, zamiast kryminałów romans. I tak wpadła mi w ręce owa powieść.


Przez ponad pół wieku Amber Fulshawe stała u steru Denby Silk, fabryki jedwabiu w Macclesfield, którą odziedziczyła po swojej babce. Mając za sobą wiele burzliwych lat życia, Amber i jej ukochany mąż Jay przyglądają się spuściźnie, którą zostawili swoim dzieciom i wnukom. Jednak członkom tej rodziny zawsze towarzyszyły długo skrywane sekrety i głęboko ukryte silne żądze, o czym wkrótce przekona się następne pokolenie.


Skandale to trzecia część serii, wcześniejsze tytuły to Jedwab i Grzechy. Historia rodzinna, albo raczej saga ukazująca losy właścicieli Denby Silk na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Poznajemy młodych spadkobierców firmy, wśród których nie wszyscy są zainteresowani pozostaniem w rodzinnym biznesie. Mają własne problemy i pomysły na życie. Nie zawsze trafione. Kuszeni przez los, chcący koniecznie postawić na swoim i pokazać innym, że sami potrafią do czegoś dojść, że potrafią być niezależni. Dla mnie Skandale stanowiły swojego rodzaju eksperyment. Chciałam przekonać się co kobiety widzą w tego rodzaju literaturze. I powiem szczerze, że mam mieszane uczucia.

Z jednej strony podobała mi się niesamowitość opowieści, jej nierealność, bo mimo wszystko historie aż tak bardzo pokręcone zdarzają się może raz na sto lat albo i rzadziej. Ponadto świat bogactwa, przepychu, intryg, przyznajmy same, żadnej kobiecie nie jest całkowicie obcy. Jednocześnie historia rodziny Amber nie porywała. Czytając ją miałam wrażenie, że gdzieś to już widziałam/czytałam/słyszałam. Leniwie przewracałam kartki, by przekonać się, jak bardzo błahe problemy mogą urosnąć do rangi sytuacji bez wyjścia. Inna sprawa, że dziedzice jedwabnej fortuny mają zupełnie inne problemy na głowie od zwykłego śmiertelnika. No bo kto z was musi podjąć decyzję, czy przejąć schedę po ojcu i zasiąść na tronie małego księstwa. Raczej nikt.

Historia prosta, fabuła lekka, łatwa, czy przyjemna to już zależy od czytelnika. Jeśli miałabym polecić tę książkę, to zaproponowałabym wzięcie jej na wakacje nad morze, gdzie na plaży takie nieskomplikowane powieści odprężają.
*nota wydawcy