Masa o pieniądzach polskiej mafii – Artur Górski, Jarosław Masa Sokołowski

http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,71430
Dużo czasu zajęło mi przeczytanie drugiej książki Artura Górskiego i Jarosława „Masy” Sokołowskiego  „Masa o pieniądzach polskiej mafii”. Nie wiem jak oni to robią, ale z każdą kolejną częścią opowieści o pruszkowskim półświatku piszą coraz lepiej, coraz ciekawiej, ale też brutalniej. Pierwsza część „Masa o kobietach polskiej mafii” to była świetna pozycja, ale zdecydowanie lżejsza. „Masa o pieniądzach polskiej mafii” odsłania kulisy funkcjonowania mafii pruszkowskiej i pokazuje jak świetnie prosperujący biznes to był. Pieniądze legalne i nielegalne, spółki i przedsiębiorstwa, o których słyszał prawie każdy Polak, ale mało kto wiedział, że właścicielami tych firm są członkowie Pruszkowa. By nie zdradzać zbyt wiele podam tylko jeden taki przykład – soki Dr Witt. Sama jako dziecko je piłam, bo w szklanej butelce to podobno zdrowsze niż w kartonie. I kto by przypuszczał, że za takim biznesem stoi mafia? A właściwie dlaczego nie? Mafia kojarzy się przede wszystkim z ciemnymi interesami, hazard, narkotyki, prostytucja. Ale przecież nielegalnie zdobyte pieniądze też trzeba gdzieś ulokować, a żywność może być świetną inwestycją przynoszącą krociowe zyski.

Rozmowa Artura Górskiego z Masą to właściwie wywiad – rzeka. Nieustający dialog, w którym dziennikarzowi udaje się czasem podpuścić Masę do powiedzenia czegoś więcej. A Sokołowski jest bezwzględnie szczery w swoich wypowiedziach. I tak poznajemy cienie i blaski, zwłaszcza blaski funkcjonowania mafii w sferze finansów. Bo zawsze chodzi o pieniądze, a Pruszków w latach dziewięćdziesiątych żył na najwyższym poziomie, tak że „Dynastia” im do pięt nie sięgała. Domy, samochody, a z czasem również ekskluzywne i egzotyczne wakacje stały się standardem życia pruszkowskich gangsterów. 

„Masa o pieniądzach polskiej mafii” to bardzo ciekawa, choć brutalna i bulwersująca, ale naprawdę znakomita pozycja odsłaniająca kulisy najsłynniejszej grupy przestępczej w naszym kraju. Czytelnik przenosi się do lat dziewięćdziesiątych, czasów kiczu, ale i pierwszych wielkich pieniędzy, które coraz łatwiej było zdobyć, po siermiężnych czasach PRL-u, a to czyniło je jeszcze bardziej atrakcyjnymi. Masa ujawnia wiele szczegółów z działalności Pruszkowa, a czytelnik z przerażaniem, ale i zainteresowaniem odkrywa jak świetnie prosperującą firmą była mafia.

„Masa o pieniądzach polskiej mafii” to świetna literatura faktu. Pisana lekkim stylem, czyta się jak najlepszy reportaż, tym bardziej, że pokazuje kawał historii rozwijającego się polskiego biznesu. Warto przeczytać, bo oprócz wielu szczegółów opisujących działalność Pruszkowa na polu finansowym, Masa serwuje również anegdoty, którymi potrafi to rozśmieszyć, to zbulwersować czytelnika. Ale przecież o to właśnie chodzi w tej książce – poważne sprawy przeplatają się z opowieściami o rozrywkowym stylu życia polskich gangsterów.