Nie wiesz czegoś? Dowiedz się!


Kultura – są takie zagadnienia, pojęcia, książki, pisarze, filmy itp. Które należy znać, inaczej niekoniecznie znać, ale trzeba wiedzieć, że coś takiego istnieje, że Sienkiewicz napisał trylogię, a Woody Allen jest reżyserem, i to nie jest na zasadzie przymusu, to jest elementarna wiedza przeciętnie wykształconego człowieka w dzisiejszym świecie. Nikt nikomu nie każe czytać Prousta czy Joyce’a, oglądać filmów Jarmuscha czy dyskutować na temat filozofii Sartre’a. Ale trzeba wiedzieć kim oni są/byli, bo to jest wiedza ogólna. Tak jak podstawowe działania matematyczne czy prawa fizyki.  I niech mi nikt nie mówi, że ‘ja jestem humanistą to się nie znam na matematyce’, albo ‘ja jestem umysł ścisły to nie muszę wiedzieć kim była Konopnicka’. Rozczaruję was – musicie.

Po pierwsze pojęcie humanista oznacza wszechstronną wiedzę (definicja z Wikipedii albo sjp), więc używanie go jako określenia osoby nie rozumiejącej nauk ścisłych jest błędne, a po drugie to i tak nie byłoby żadne usprawiedliwienie. Sama nie jestem orłem matematycznym. Fizyka i chemia ograniczają się dla mnie do kilku podstawowych pojęć i wzorów, ale właśnie to jest ta wiedza ogólna, jakiś zalążek, który posiadać powinien każdy człowiek. Jak ktoś rzuci hasło ‘prawo Archimedesa’ albo ‘twierdzenie Talesa’, to wiesz o czym mowa, nie musisz znać od razu wzoru i cytować tych zasad, ale wiesz o co chodzi. I tak samo działa to w drugą stronę. Umysł ścisły, osoba techniczna, inżynier powinien poprawnie posługiwać się językiem ojczystym, znać podstawowe pojęcia kultury czy chociażby przeczytać w życiu kilka książek. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku nie ma dla mnie usprawiedliwienia dla niewiedzy. Jak czegoś nie wiesz to sprawdź o czym mowa. W dobie wszechobecnego internetu można sprawdzić każdą informację w każdym miejscu. Nawet siedząc w kawiarni i rozmawiając ze znajomymi możesz wyszukać w telefonie informację, o której ktoś wspomniał w rozmowie. Nie wiesz czegoś – dowiedz się. Wiedza nie boli, a nigdy nie wiadomo co nam się przyda w życiu.

Dlaczego właściwie o tym piszę? Bo niestety coraz częściej spotykam się z totalną ignorancją (nazywajmy rzeczy po imieniu) zwłaszcza wśród młodych ludzi, ale generalnie nie ma na to wieku. Czytam różne strony, portale, blogi i zawsze wśród komentujących znajdzie się ktoś kto napisze 'nie interesuje mnie to, bo nie słyszałam/em o osobie, o której piszesz' a post dotyczy np. Maryli Rodowicz czy Daniela Olbrychskiego, ikon polskiej sceny muzycznej i teatralno-filmowej. Jeżu kolczasty w jakich czasach my żyjemy, że ludzie takich rzeczy nie wiedzą? A to i tak są elementy popkultury, bo nawet nie marzę o tym, że każdy będzie wiedzieć kim był Kartezjusz. Zwykła, elementarna wiedza, którą każdy winien posiadać. A jak czegoś nie wiesz, to się dowiedz, sprawdź, zapytaj. Nie ma głupich pytań, jeśli prowadzą do odpowiedzi!