Książkowo, czyli co ostatnio przeczytałam

Ostatnio nadrabiam zaległości książkowe w trybie dokończyć wszystkie pozaczynane, a z różnych powodów nieskończone tytuły. I tak na razie udało mi się przeczytać cztery pozycje: „Nadzieje i marzenia”, czyli długo wyczekiwana przeze mnie kontynuacja serii „Malownicze” Magdy Kordel, „Slow life” Joanny Glogazy, „Mówiąc inaczej” Pauliny Mikuły oraz „Minimalizm daje radość” Francine Jay.
Ten ostatni tytuł przeczytałam już dość dawno, ale nie przypominam sobie bym o nim coś więcej pisała, więc napiszę teraz. Przede wszystkim”Minimalizm daje radość” to książka inna nieco niż wszystkie znane mi pozycje o minimalizmie, czy ogólnie pojętym prostszym życiu. Autorka pokazuje jak bawić się minimalistycznym podejściem, jak czerpać z życia pełnymi garściami zyskując jednocześnie spokój wewnętrzny, niezagraconą przestrzeń i czas wolny. Nie używa mentorskiego tonu, nie pokazuje się jako wszystkowiedząca, wręcz przeciwnie, nie namawia, nie nakłania, po prostu pisze jak można zrobić to czy tamto, jak zabrać się za porządki, jak zacząć myśleć o minimalizmie. Oszczędza nam przy tym rad w stylu Marie Kondo, sugerując wprawdzie pewne sprawdzone chwyty, ale nie narzucając niczego. Bardzo przyjemna lektura, od której warto zacząć drogę do prostszego życia, ale wiele radości sprawi też tym, którzy zaczęli tę przygodę już dawno temu. Mnie się bardzo podobało.
„Nadzieje i marzenia” Magdy Kordel, ostatni tom cyklu „Malownicze” to książka, która dała mi wiele radości, ale też drobne rozczarowanie. Tym razem spotykamy dwie historie, tę współczesną i tę sprzed wielu, wielu lat. Opowieść o Madeleine nieco mnie rozczarowała, zwłaszcza jej początek, bo zakończenie spowodowało lekki niedosyt. Przepięknie opowiedziana została za to historia rozgrywająca się w połowie XIX wieku na terenach Polski pod zaborami. Widzę, że po „Tajemnicy bzów” autorka zasmakowała w historycznych wątkach, do tego okraszonych ludowymi podaniami, legendami, co razem dało fantastyczną całość. „Nadzieje i marzenia” warto przeczytać chociażby dla samego tego wątku.
 
„Slow life” Joanny Glogazy to przedłużenie jej poprzedniej książki „Slow fashion”. Wyszło bardzo naturalnie i rzeczywiście jest to swego rodzaju przedłużenie, bo znajdziemy tu kontynuację wielu wątków. Joanna Glogaza, czyli Style Digger przeszła długą drogę od bycia blogerką modową, do stania się, przynajmniej dla mnie, jednym z symboli prostego życia. Już samo patrzenie na Asię powoduje, że na człowieka spływa jakiś wewnętrzny spokój. Mimo, że czytając jej bloga wielokrotnie można się było przekonać, że jest roztrzepaną i zabieganą osobą, to jednak zdjęcia przedstawiają radosną, spokojną kobietę, od której wręcz bije opanowanie. „Slow life” jest dla niej tak naturalne, jak dla większości z nas poranna kawa. Kilka dni temu przeczytałam raport o stanie polskiej blogosfery i tam Style Digger została zakwalifikowana do kategorii blogów modowych, którym zdecydowanie już nie jest. Widać to nie tylko w tekstach autorki, ale również w jej książkach. „Slow fashion” sięgał do blogowych korzeni i pokazywał drogę do spójnej, minimalistycznej szafy, która nie będzie krzyczała 'nie mam co na siebie włożyć'. „Slow life” to przejście poziom wyżej i wkroczenie na ścieżkę do spokojnego życia. Z wolnym czasem na spacery z psem, na spotkania z przyjaciółmi, a dokładniej z gronem znajomych, którzy rozumieją, że my też czasami chcemy odpocząć.
I na koniec „Mówiąc inaczej” Pauliny Mikuły. Uwielbiam jej program, sposób w jaki opowiada o zasadach języka polskiego. A pokochałam ją za rozmowę z profesorem Bralczykiem, którą poprowadziła wraz z Arleną Witt podczas ubiegłorocznego Blog Forum Gdańsk. „Mówiąc inaczej” to książka inna niż wszystkie. W bardzo przystępny, zgrabny sposób autorka prowadzi czytelnika przez zasady języka polskiego, mniej lub bardziej skomplikowane. Czasem jest zabawnie, śmiesznie, a czasem strasznie. Na koniec zaś Paulina serwuje czytelnikowi testy, w których można sprawdzić swoją wiedzę. Język polski nie musi być nudny, jego nauka nie musi być nudna, a warto mówić piękną polszczyzną. Książka – podręcznik dla każdego.