Wakacje z kryminałem – moje ulubione serie

http://bookeriada.pl/anatomia-literackich-zbrodni-co-to-w-ogole-jest-ten-kryminal/
Rozpoczynamy wakacje z kryminałem. Przez całe lato będzie mniej recenzji książek, za to uraczę was różnymi rankingami, przemyśleniami i ciekawostkami związanymi ze światem kryminalnym tym książkowo – filmowym przede wszystkim.  Na początek pokażę wam moje ulubione serie kryminalne.

http://agndab11.w.staszic.waw.pl/HP.php

                                                                                            Poirot a jakże!

Cykl książek Agathy Christie z najlepszym detektywem świata Herkulesem Poirota. No bo jak to tak, czytać kryminały, uwielbiać tajemnicze morderstwa i zagadki, a nie znać najświetniejszego przedstawiciela zawodu detektywa? Nie umiałabym wybrać ulubionej książek spośród tych, których bohaterem jest ‘mały Belg’. Na pewno „Śmierć na Nilu”, „Boże Narodzenie Herkulesa Poirota”, „Morderstwo w Mezopotamii”, „Randez vous ze śmiercią” i pewnie jeszcze kilkanaście innych. Jak widać mam słabość do tych rozgrywających się w Egipcie i okolicach. Pewnie związane jest to z moim niegdysiejszym marzeniem o byciu archeologiem. A może po prostu lubię ciepłe klimaty?

                                                                                           Czarna Seria


http://www.czarnaowca.pl/files/elibri/1531287637.jpg

Kolejne dwa cykle to tytuły wydane w Czarnej Serii. Camilla Läckberg i jej książki o Fjallbace oraz Liza Marklund i jej bohaterka, dziennikarka Annika Bengtzon. Mała miejscowość i pisarka Erika Falck kontra wielkomiejski Sztokholm i dziennikarka na tropie Annika Bengtzon. Dwa przeciwne światy, zupełnie inne historie, choć podobne osobowości. Pierwszą z nich uwielbiam, druga momentami mnie denerwuje. Ale co dziwne, im bardziej Annika jest irytująca tym książka lepsza. Wprawdzie mam wobec niej zaległości dwóch tytułów „Granice” (podobno rewelacyjne) i „Szczęśliwa ulica”, ale z dotychczas przeczytanych wiem, że z książki na książkę pióro autorki jest coraz lżejsze, historia coraz ciekawsza, a życiorys Anniki bogatszy. Polecam szczególnie „Zamachowca” i „Testament Nobla”. Od „Zamachowca” spokojnie możecie zacząć czytać cykl, bowiem była to pierwsza książka napisana przez Marklund, choć chronologicznie jest ona czwartym tytułem w serii o Annice. Jednak polecam ją na początek ponieważ jest świetna, a trzy wcześniejsze pozycje o wiele słabsze.

Co do Eriki Falck, do „Księżniczki z lodu” podchodziłam bez przekonania, jednak po lekturze zmieniłam zdanie i szybko zabrałam się za „Kaznodzieję”, który okazał się rewelacyjny. I tak przeczytałam jednym tchem całą serię, która stała się jednym z ulubionych przeze mnie cyklów skandynawskiego kryminału. Szczególnie polecam „Niemieckiego bękarta” i „Fabrykantkę aniołków”, jednak uważam, że akurat tę serię trzeba czytać po kolei, bo jest tutaj mnóstwo wydarzeń z życia prywatnego bohaterów i czytając ‘na wyrywki’ można sobie wiele wątków zaspojlerować.

                                                                                      A tu was zaskoczę!

http://frombork.wm.pl/117739,Pan-Samochodzik-i-zagadki-Fromborka-zlot-fanow-Nienackiego.html#axzz36aWbOl9l
Cykl książek Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku. Dla mnie to pierwsze zetknięcie z kryminałem, bo wszak przygody nietypowego muzealnika często miały posmak zagadki kryminalnej i do takowej tę serię zaliczam. Rewelacyjne dla dzieci, rewelacyjne dla dorosłych, takie książki, które się nigdy nie starzeją i mam nadzieję, że jeszcze wiele, wiele lat pozostaną w pamięci czytelników i będą przekazywane z pokolenia na pokolenie. 
Janeczka i Pawełek
No przecież tekst o ulubionych seriach kryminalnych nie może obyć się bez książek Joanny Chmielewskiej. I to już nie jest tak naciągane jak przy Panu Samochodziku. Janeczka i Pawełek oraz ich genialny pies Chaber rozwiązywali zagadki mniej lub bardziej kryminalne irytując przy tym wszystkich zaangażowanych w sprawę. Miała ich dość rodzina, policja i podejrzani. Rodzeństwo wciskało nos wszędzie gdzie się dało i często upatrywało zbrodni nawet tam gdzie, wydawało się, że jej nie ma. A potem i tak wychodziło na ich.

A wy macie swoje ulubione serie książek? Niekoniecznie kryminałów. Wiecie, że ja lubię również książki historyczne, zarówno biografie, te oparte na faktach jak i beletrystykę. A wśród nich króluje u mnie Philippa Gregory i Sławomir Koper. A u was kto zajmuje główne miejsce na półce?